ocena miejsca: 5 / 7
oceń i Ty!

Guinness Storehouse



odwróć kolory tekstu i tła

Dublin Guinnessem stoi? Sporo w tym prawdy. Zdecydowana większość pubów została zawładnięta przez najsłynniejszy irlandzki browar. Co i rusz natkniemy się na charakterystyczną czcionkę z jego nazwą. Odzwierciedleniem tej potęgi jest Guinness Storehouse, czyli po prostu muzeum, browar... No właśnie, czy takie po prostu? Niewątpliwie miejsce cieszy się sporym zainteresowaniem. Być w Dublinie i nie spróbować ciemnego trunku z kremową pianą? A czy jest do tego lepsze miejsce niż samo serce, które bije w St. James's Gate Brewery? Pytanie retoryczne.

 

Historia browaru sięga 1759 roku i Arthura Guinnessa, który rozpoczął warzenie w stolicy Irlandii. Piwo bardzo szybko zdobywało popularność wśród mieszkańców Wysp. Doszło do tego, że w osiemdziesiąt lat browar stał się największym w kraju, aby w 1914 roku miano "największego" rozszerzyć na cały świat. I tak jest nadal, biorąc pod uwagę produkcję rodzaju stout.

 

Zaglądając za bramy piwnego raju, poznamy tajniki produkcji piwa. Składnik po składniku, od jęczmienia po drożdże. Proces po procesie. Całość jest okraszona nowoczesną technologią - wyświetalne filmy, interaktywne urządzenia. Miejsce idzie zdecydowanie z duchem czasu. Cofniemy się w czasie, aby sprawdzić, jak niegdyś transportowano Guinnessa. Swój kącik ma również... beczka. Pod dachy Storehouse zagościła także sztuka. Obejrzymy reklamy, które emitowano w telewizji w poszczególnych dekadach. Oczywiście od teorii przejdziemy również do praktyki i nauczymy się fachowo nalewać czarny trunek. Jak sobie nalejesz, tak sobie wypijesz, gdyż nawarzone piwo będziemy mogli wypić. Dowodem tego będzie stosowny certyfikat, a pochwalimy się nim znajomym za sprawą tabletów, dzieląc się zdjęciem na portalu społecznościowym lub wysyłając maila.

 

I tak kręcąc się z piętra na piętro, jak po ściankach szklanki przemierzamy kolejne poziomy, na których stajemy się bogatsi w teorię i praktykę. Po drodze przechodzimy przez strefę restauracji, ale warto ją pominąć (o ile nie jesteśmy głodni), żeby wejść na sam szczyt. Ostatni poziom, czyli Gravity Bar - element wytchnienia! Jego sufit przypomina strukturę piany. W centralnej części barmani w dwie minuty nalewają pintę Guinnessa, którą smakujemy, tocząc ożywione dyskusje, słuchając rozmów lub po prostu podziwiając panoramę Dublina. Stolica Irlandii u naszych stóp w "domu" Guinnessa.

 

Aha, pamiątki? Oczywiście! Od drobnych breloków, wpinek, przez torby, odzież, słodycze, kufle, szklanki i na samych piwach kończąc. Istnieje "ryzyko", że z pustymi rękoma nie wyjdziemy. Oczywiście będzie to okupione staniem w kolejce. A jak nie mamy na to czasu, to nic straconego. Guinness ma wydzielone swoje miejsce w sklepach z pamiątkami np. Carroll's na terenie Dublina oraz całej Irlandii.

 

Zobacz Dublin z Gravity Bar w Guinness Storehouse w dziale video.



Zdjęcia Guinness Storehouse


  Dublin - pogoda:
Dziś, 18 listopada 2017
+8°  / +6°
Częściowe zachmurzenie

wiatr: NW 7 km/h
ciśnienie: 1024 hPa
wilgotność: 79%
zachmurzenie: 48%
opady: 0.0 mm/h

Niedziela, 19 listopada 2017
+11° C    /  +6° C
Częściowe zachmurzenie
wiatr: S 16 km/h
opady: 0.0 mm/h

Poniedziałek, 20 listopada 2017
+12° C    /  +6° C
Silne zachmurzenie
wiatr: W 21 km/h
opady: 0.0 mm/h

Wtorek, 21 listopada 2017
+12° C    /  +7° C
Całkowite zachmurzenie
wiatr: SW 14 km/h
opady: 0.0 mm/h

Środa, 22 listopada 2017
+14° C    /  +8° C
Miejscami opady deszczu
wiatr: S 34 km/h
opady: 0.1 mm/h