ocena miejsc: 5 / 1
  •  

W krainie czekolady i piwa



odwróć kolory tekstu i tła

Gandawa (Gent) była jednym z trzech miast, które zwiedziliśmy podczas naszej wyprawy do Belgii. Może nie jest tak bajkowa jak Brugia, ale niewątpliwie warta zobaczenia. Elegancka zabudowa i gotyckie zabytki z pewnością znajdą swoich wielbicieli. Do tego jeszcze dochodzą ładne obiekty sakralne.

Kiedy pojechaliśmy?

Gandawę zwiedzieliśmy w listopadzie. Teoretycznie nie jest to najlepszy termin na wyjazd do Belgii, ale rozpoczynające się pod koniec miesiąca jarmarki świąteczne znacznie uatrakcyjniają zwiedzanie i rekompensują brzydką pogodę.

Kamienice w okolicy Botermarkt. (foto: wnieznane.pl)

Gdzie się zatrzymaliśmy?

Podczas pobytu w Gandawie wybraliśmy trzygwiazdkowy hotel Onderbergen, położony w centrum miasta. Okazał się czysty i elegancki, obsługa uprzejma i pomocna. Dodatkowo w recepcji pracuje Polka. Jedynym minusem był brak windy. Za to znajdujący sie tuż obok irlandzki pub serwuje bardzo smaczne posiłki w przyzwoitych jak na tę okolicę cenach.

Co zwiedziliśmy?

W trakcie kilkugodzinnego spaceru po Gandawie zwiedziliśmy centrum, gdzie znajduje się zdecydowana większość ciekawych miejsc i budowli. Mimo niesprzyjającej pogody, nie mogliśmy pominąć punktów widokowych.

Świąteczna wystawa sklepu z czekoladą. (foto: wnieznane.pl)

Warto wspomnieć, że praktycznie na każdym kroku można się tu natknąć na sklepiki z czekoladą i piwem. To, obok frytek, kultowe belgijskie produkty. Do wyboru są dziesiątki rodzajów czekolad i pralinek, które kuszą wyglądem i zapachem. Jeszcze trudniej zdecydować się przy zakupie piwa... A co najciekawsze, Belgowie wcale nie stoją na czele klasyfikacji narodów, które spożywają najwięcej złocistego trunku.

Sint Michielsbrug, Sint Michielskerk

Zwiedzanie Gent rozpoczynamy od spaceru wzdłuż głównego kanału łączącego miasto z Brugią. Miejscami zapach może nie jest zachwycający, ale ani on, ani zaledwie kilka stopni powyżej zera i kropiący deszcz nie sa w stanie przeszkodzić grupie kajakarzy, którzy przemierzają kanał... Co kto lubi :).

Po chwili mijamy rząd eleganckich kamienic i naszym oczom ukazuje się Sint Michielsbrug. Obok mostu stoi kościół św. Michała (Sint Michielskerk). W tym miejscu mozna iść na wprost, by obejrzeć kamienice przy Korenlei i Graslei, skręcić w lewo i dojść do zamku Gravensteen lub przejść pod mostem i iść w prawo. Wybieramy ostatnią opcję, bo w tej okolicy znajduje się najwięcej ciekawych miejsc.

Widok na Sint Michielskerk (Kościół św. Michała) od strony rzeki. (foto: wnieznane.pl)

Neogotycki most jest kamienny i brukowany. Z góry rozpościera się ładny widok na sąsiednie budynki, w tym na wspomniany Sint Michielskerk. Pierwsza świątynia stała w tym miejscu od XII w., ale obecny kościół pochodzi z XV w. Wewnątrz znajduje się m.in. kilka ciekawych obrazów. 

Sint Niklaaskerk, Stadshal, Botermarkt, Stadhuis

Po przejściu w prawo od razu wzrok przyciąga kościół św. Mikołaja. Zaraz za nim znajduje się dzwonnica, a nieco dalej katedra. Wszystkie są w stylu gotyckim. Przy sporym placu oglądamy ładne kamienice, pomiędzy którymi widać uliczki z ekskluzywnymi sklepami. Niestety, Sint Niklaaskerk jest akurat zamknięty, więc zadowalamy się jedynie widokiem elewacji i dzwonu Roeland, który znajduje się na zewnątrz. Mijamy charakterystyczny budynek ratusza (Stadshal), który zbudowano w 2012 r. w ramach przebudowy miejskich placów. Robimy jeszcze rundkę po okolicznych uliczkach, gdzie w eleganckich kamienicach mieszczą się drogie sklepy i butiki znanych marek.

Nocny widok na Sint Niklaaskerk (Kościół św. Mikołaja). (foto: wnieznane.pl)

Po kilku minutach docieramy do starego ratusza (Stadhuis). Trudno go ominąć, bo budowla odznacza się różnymi stylami. Zobaczyć tu można gotycką, bogato zdobioną fasadę i renesansową fasadę z kolumnami. Ulica obok i mały plac pomiędzy kościołem i ratuszem noszą nazywane są Botermarkt.

Belfort en Lakenhalle

Przed nami dzwonnica (Belfort en Lakenhalle). Na górę można wejść po wąskich i niewygodnych schodkach lub wjechać windą. Na każdym z poziomów znajduje się ekspozycja. Na początek oglądamy miniaturowe repliki dzwonnicy i metalowe smoki. Po wjeździe na górę wita nas ogromny, stary mechanizm zegarowy. Galeryjka widokowa jest bardzo wąska i dosyć mała, na szczęście byliśmy akurat jedynymi zwiedzającymi... :). Z góry rozpościera się doskonały widok na miasto. Szkoda, że był ograniczony przez chmury, deszcz i wiszącą nad miastem mgłę. Widać też trwające przygotowania do mającego się wkrótce rozpocząć jarmarku świątecznego.

Rzeka Leie (Lys) i wspaniałe zabytkowe kamienice przy ulicy Graslei. (foto: wnieznane.pl)

Windą zjeżdżamy jeszcze na poziom 2, by obejrzeć wystawę dzwonów i słynny dzwon Roland.

Gerard de Duivelsteen

Kawałek dalej położony jest zamek Gerard de Duivelsteen. To forteca z XIII w. Dawniej służyła jako rezydencja królewska, arsenał, klasztor, szkoła, seminarium, a także więzienie. Obecnie mieszczą się tu archiwa miejskie i budowla nie jest udostępniona do zwiedzania.

Sint Baafskathedraal

Obok stoi imponująca katedra Sint Baafskathedraal. Najpierw wchodzimy do malutkiej kapliczki z boku, gdzie przechowywane są cenne rzeźby. Następnie zwiedzamy wnętrze świątyni. Szkoda, że nie można w niej robić zdjęć, bo ciężko opisać wrażenie, jakie robi przede wszystkim swoją wielkością. Koniecznie trzeba obejrzeć boczne nawy w szeregiem kaplic. Wstęp do katedry jest bezpłatny, ale zapłacić trzeba za obejrzenie Ołtarza Gandawskiego. Niestety, wstęp był możliwy tylko do godziny 15 i nie mogliśmy zobaczyć go na własne oczy. Szkoda, bo podobno warto.

Schouwburg

Plac przed katedrą w czasie naszego pobytu zastawiony jest drewnianymi budkami, przygotowanymi na jarmark. Żałujemy, ze festyn jeszcze się nie rozpoczął, a jednocześnie stragany zasłaniają ładne okoliczne budynki. Jednym z nich jest Schouwburg (NTSchouwburg, KNSchouwburg), czyli teatr miejski. Warto zwrócić uwagę na znajdujący się na górze fasady fresk.

Groentenmarkt, Vleeshuis, Sint Veeleplein, Gravensteen

Wąskie ulice prowadzą nas do placu, na którym odbywa się targ owocowo-warzywny. Przy nim stoi kolejny ciekawy budynek. To Vleeshuis, gdzie mieści się market mięsny. Obok jest restauracja.

 

Drewnianym mostem przechodzimy do malowniczego placu Sint Veeleplein. Otaczają go ciekawe kamienice z czerwonej cegły i z rzeźbami na elewacjach. Tuż obok jest zamek Gravensteen. W tym miejscu rzeka Leie łączy się z kanałem, tworząc malowniczy zakątek.

Sint Michielsbrug i Sint Michielskerk widziane od strony ulicy Graslei. (foto: wnieznane.pl)

Korenlei i Graslei

Korenlei i Graslei to jedne z ciekawszych uliczek w Gandawie. Ciągną się po obu stronach kanału, pomiędzy Sint Michielsbrug i zamkiem. Zobaczyć tu można piękne kamienice, które szczególnie efektownie prezentują się po zmroku. Tutaj też znajduje się przystań dla barek turystycznych, a także kilka hoteli i eleganckie restauracje.

Gandawa nocą

Oświetlone wieczorem i nocą miasto nabiera innego charakteru. Decydujemy się więc odwiedzić te same miejsca, co za dnia. Wszystko wygląda bardziej klimatycznie, może nieco mrocznie, tworząc niesamowitą atmosferę. Nocne kluby i bary, za dnia zupełnie niewidoczne, teraz rozbłyskują kolorowymi światłami, tętnią życiem i głośną muzyką. Zmęczone gospodynie domowe i biznesmenów na ulicach zastępują tłumy młodych ludzi. I tylko jedno się nie zmienia - niezależnie od pory, trzeba mieć oczy dookoła głowy i uważać na pędzące rowery :).

Rzeka Lysa. (foto: wnieznane.pl)

Chociaż Gandawa jest w Polsce mało znana, a niektórzy kojarzą ją pod nazwą Gent, to oddalone o ok. 900 km od polskiej granicy belgijskie miasto bez wątpienia zasługuje, żeby je poznać.

 

listopad 2014




Jeśli dotarliście aż do tego miejsca - dziękujemy za poświęcony czas! :-) Jeżeli macie go trochę więcej i zastanawiacie się gdzie pojechać... zapraszamy do przeczytania relacji i objerzenia zdjęć z innych naszych wypraw:
Chalkidiki •  Wyspy Kanaryjskie •  Praga •  Costa de la Luz •  Madryt •  Chopok •  Wiedeń •  Peloponez •  Toledo •  Salzburg •  Brugia •  Trondheim •  Dublin •  Budapeszt •  Kusadasi •  Cypr •  Bruksela •  Algarve •  Ateny •  Saloniki •  Fethiye i Oludeniz •  Bratysława •  Brno •  Chorwacja •  Ronda •  Piza •  Mykonos •  Wilno i Troki •  Jerez de la Frontera •  Włochy Północne •  Gozo •  Sewilla •  Beauvais •  Haarlem •  Korfu •  Mediolan •  Thassos •  Andaluzja •  Irlandia •  Barcelona •  Santorini •  Rzym i Watykan •  Londyn •  Palanga i Lipawa •  Florencja •  Buenos Aires •  Rodos •  Kadyks •  Lizbona •  Kreta •  Wenecja •  Paryż •  Edynburg •  Bergamo •  Kijów •  Bodrum •  Stambuł •  Kordoba •  Fatima •  Katalonia •  Czarnogóra •  Zakynthos •  Bretania •  Gibraltar •  Liverpool •  Argentyna •  Kopenhaga •  Malta •  Segowia
  Gandawa - pogoda:
Dziś, 25 września 2017
+21°  / +14°
Słonecznie

wiatr: E 4 km/h
ciśnienie: 1018 hPa
wilgotność: 54%
zachmurzenie: 18%
opady: 0.0 mm/h

Wtorek, 26 września 2017
+21° C    /  +14° C
Silne zachmurzenie
wiatr: NW 4 km/h
opady: 0.0 mm/h

Środa, 27 września 2017
+21° C    /  +15° C
Silne zachmurzenie
wiatr: SSE 11 km/h
opady: 0.0 mm/h

Czwartek, 28 września 2017
+21° C    /  +15° C
Silne zachmurzenie
wiatr: SSW 12 km/h
opady: 0.0 mm/h

Piątek, 29 września 2017
+24° C    /  +17° C
Częściowe zachmurzenie
wiatr: S 14 km/h
opady: 0.0 mm/h