ocena miejsc: 4.7 / 7
  •  

Nie tylko Krzywa Wieża



odwróć kolory tekstu i tła

Jedno z najbardziej znanych miast w Toskanii słynie przede wszystkim z Krzywej Wieży. Wraz z katedrą, cmentarzem Camposanto, baptysterium i kilkoma muzeami tworzy wspaniały kompleks nazywany Piazza dei Miracoli, czyli Placem Cudów. To jedno z miejsc, które po prostu trzeba zobaczyć. Piza i Florencja to miejsca, do których wyjazd zawsze był gdzieś tam w naszych planach czy marzeniach. Kiedy więc zostały uruchomione bezpośrednie, tanie przeloty z Polski do Toskanii, co i rusz wypatrywaliśmy korzystnych cenowo ofert. W końcu nasza cierpliwość została nagrodzona, bo udało się kupić bilety na samolot za 120 zł w obie strony.

Kiedy pojechaliśmy?

Do Pizy wybraliśmy się w połowie kwietnia 2016 r. O tej porze roku pogoda w Toskanii jest raczej zmienna, a ciepłe i słoneczne dni przeplatane są pochmurnymi lub nawet deszczowymi. Wyjazd obarczony był więc sporym ryzykiem, a naprawdę zależało nam na dobrej pogodzie. Okazało się jednak, że i tym razem dopisało nam szczęście. Przez cały pobyt we Włoszech było bardzo ciepło i pogodnie. Zimne były jedynie wieczory, kiedy zrywał się wiatr.

Gdzie się zatrzymaliśmy?

Mury miejskie przy Piazza dei Miracoli (foto: wnieznane.pl)

Podczas pobytu w Pizie zatrzymaliśmy się w pensjonacie typu bed&breakfast - B&B Il Piccolo. Pokój usytuowany był w prywatnym domu, niedaleko dworca kolejowego. Na dole mieszka właścicielka - przemiła i uprzejma, choć niezbyt biegle władająca językiem angielskim. Może nie jest to ekskluzywny hotel ze wszystkimi wygodami, ale dom robi niesamowite wrażenie, bowiem utrzymany jest w tradycyjnym włoskim stylu.

Co zwiedziliśmy?

Niektórzy mówią, że w Pizie nie ma niczego poza Krzywą Wieżą. Jest w tym nieco prawdy, ale nie do końca. Rzeczywiście wieża wybija się ponad inne atrakcje - i to nie tylko dosłownie - ale nam spodobał się również typowo włoski klimat głównego deptaka czy też bulwary nad rzeką Arno. Odnaleźliśmy także kilka skarbów ukrytych w starej części miasta.

Przylot do Pizy

Lotnisko w Pizie usytuowane jest tuż za granicami miasta. Dojazd do centrum autobusem zajmuje ledwie kilka minut. Z kolei po starcie samoloty przelatują niemal nad zabytkowym centrum, więc siedząc z odpowiedniej strony, można zobaczyć z góry np. Krzywą Wieżę.

Pierwsze spotkanie z Pizą

Krzywa Wieża (foto: wnieznane.pl)

Po przylocie spotkała nas niemiła niespodzianka. Okazało się, że nie działają biletomaty i bilet na autobus musimy kupić u kierowcy, czyli oczywiście drożej. Na tyle, że przy trzech osobach, dopłaciliśmy równowartość czwartego biletu. Po zameldowaniu udaliśmy się na spacer na Piazza dei Miracoli. Odległość nie była szczególnie mała, ale przejście przy obsypanych kwiatami posesjach było samą przyjemnością. Można powiedzieć, że w tej części Włoch przyroda jest jakieś 3-4 tygodnie do przodu w stosunku do Polski - kwitły tulipany, judaszowce, bzy, a nawet bugenwile, które przecież kojarzą się głównie ze śródziemnomorskim latem.

 

Rzeka Arno i Chiesa di Santa Maria della Spina (foto: wnieznane.pl)

Po drodze zerknęliśmy na malutki, ale bardzo ładny kościółek - Chiesa di Santa Maria della Spina. Usytuowany jest naprawdę malowniczo, bo na bulwarze przy rzece. Dalej, z drugiej strony wyłania się Arsenał z charakterystyczną wieżą - Torre guelfa.

 

Już pierwsze metry uświadomiły nam, że pomimo wczesnego jeszcze sezonu, turystów w Pizie jest mnóstwo. I rzeczywiście - na Piazza dei Miracoli, głównym placu Pizy, przywitały nas tłumy. Jak zwykle, na pierwszy plan wybijali się turyści z Azji, którzy - złośliwie mówiąc - podróżują chyba całymi wioskami...

Białe budynki przy obszernym, porośniętym zadbaną trawą placu, robią wrażenie. Ogrodzenie poprowadzono tak, że wieżę można obejrzeć z różnej perspektywy. W okolicy jest mnóstwo straganów z przeróżnymi pamiątkami. Dominują oczywiście figurki wież, także w formie lampek elektrycznych. Są też wyroby skórzane czy rękodzieło i mnóstwo innych rzeczy.

 

Postanowiliśmy zjeść obiadokolację w jednej z pobliskich restauracji i w okolicy placu poczekać do zachodu słońca. Wówczas budowle zostają podświetlone, a promienie zachodzącego słońca tworzą malownicze tło. Równie ciekawie prezentuje się główny deptak, o tej porze roku jeszcze niespecjalnie zatłoczony. Co jeszcze zasługuje na zobaczenie nocą? Na pewno bulwary nad rzeką Arno, gdzie symetrycznie rozstawione latarnie tworzą fajny klimat i refleksy świetlne na wodzie.

Spacer po historycznym centrum

Centrum Pizy (foto: wnieznane.pl)

Rano czekało na nas klasyczne włoskie śniadanie - rogaliki czy bułeczki, tosty, dżemy, miód, czekolada, sok i oczywiście kawa. Nie zdążyliśmy jeszcze zacząć jeść, kiedy nasza gospodyni oznajmiła, że wychodzi z domu, zostawiając nas samych i poprosiła o zatrzaśnięcie drzwi kiedy będziemy wychodzić. Mogliśmy więc popatrzeć na wiszące na każdym centymetrze ściany obrazy, dekoracje i fotografie, także rodzinne. Zauważyliśmy również tradycyjny kredens z zastawą i specyficzne kuchenne meble z obowiązkową zasłonką.

 

Camposanto (foto: wnieznane.pl)

Naszym głównym celem na ten dzień był oczywiście Plac Cudów, ale postanowiliśmy obejrzeć jeszcze inne zabytki czy ciekawe miejsca. Przesłodzeni maksymalnie po nietypowym dla nas śniadaniu, ruszyliśmy więc w drogę. Zaczęliśmy od placu przed dworcem kolejowym, na którego środku znajduje się fontanna. Później udaliśmy się na Piazza Vittorio Emanuele II. Otaczają go ciekawe budynki, a na środku znajduje się pomnik. Corso Italia maszerujemy w stronę rzeki, aż wreszcie docieramy do placuyki XX Settembre i Ponte Mezzo. Stąd rozpościera się ładny widok na położone wzdłuż rzeki kamienice. Na drugim brzegu jest mały placyk z pomnikiem Garibaldiego. Wkrótce naszym oczom ukazuje się charakterystyczna biała fasada kościoła San Michele in Borgo. Borgo Stretto wita nas typowymi włoskimi kamienicami, mnóstwem kawiarni i sklepików. Elegancko ubrane starsze panie i panowie wychodzą spotkać się ze znajomymi przy obowiązkowej kawie. Jest zbyt wcześnie, żeby spotkać tu turystów, więc w spokoju możemy delektować się atmosferą tego miejsca.

Campo dei Miracoli (foto: wnieznane.pl)

Niebawem dochodzimy do Term Nerona, znajdujących się tuż obok murów miejskich. Szczerze mówiąc, niewiele z nich pozostało. Ciekawszym miejscem jest bez wątpienia Piazza dei Cavalieri. Plac Rycerzy uznawany jest za drugi z najważniejszych w Pizie. W średniowieczu stanowił polityczne centrum miasta. Tutaj znajdowała się siedziba Zakonu Rycerzy Świętego Stefana. Dawniej plac nosił nazwę Piazza delle Sette vie, czyli siedmiu ulic. Przy placu można zobaczyć kilka ważnych budynków, w których znajdowały się różnego rodzaju urzędy. Przed jednym z pałaców stoi pomnik Cosimo I Medyceusza. Jedyne czego nam zabrakło, to odrobiny zieleni, ławek i miejsca, gdzie można usiąść choć na chwilę. Tuż obok jest Chiesa di San Sisto.

Piazza dei Miracoli

Baptysterium, w tle katedra (foto: wnieznane.pl)

Stąd już tylko kilka kroków do Piazza dei Miracoli. Przed południem wszystkie budynki są ładnie oświetlone przez słońce. Bez kolejki kupujemy bilety do wybranych atrakcji, po czym udajemy się do katedry Santa Maria Assunta. Może nie jest wyjątkowo duża, ale wnętrze ma naprawdę ładne. Niestety, nie mogliśmy zobaczyć niektórych części, np. kopuły, bo akurat trwał remont. Weszliśmy za to do baptysterium. Z zewnątrz prezentuje się całkiem ciekawie, ale środek zaskakuje surowością. W przeciwieństwie do florenckiej budowli, tutaj sklepienia nie zdobią freski. Tuż obok znajduje się camposanto. To specyficzna budowla - na planie czworoboku otoczonego krużgankami z zewnętrznym otwartym dziedzińcem. Wbrew pozorom, są tu również zupełnie nowe nagrobki, oczywiście osób wybitnie zasłużonych dla miasta. Kolejnym budynkiem przy placu jest Museo delle Sinopie, gdzie oglądamy freski przeniesione z camposanto. Jest jeszcze muzeum katedralne, ale było akurat nieczynne.

Jeszcze raz centrum

Borgo Stretto (foto: wnieznane.pl)

W drodze powrotnej zajrzeliśmy jeszcze na Piazza Santa Caterina, przy którym mieści się kościół o tej samej nazwie. Może pochwalić się ciekawą fasadą i ładnym wnętrzem. Przy nim jest inny plac - Martiri della Liberta, poświęcony poległym w walce o wolność.

 

Piazza dei Cavalieri (foto: wnieznane.pl)

Spacerem udaliśmy się w stronę dworca kolejowego, by stamtąd pojechać do Florencji, która była kolejnym etapem naszej włoskiej wyprawy.

 

Kwiecień 2016 r.




Jeśli dotarliście aż do tego miejsca - dziękujemy za poświęcony czas! :-) Jeżeli macie go trochę więcej i zastanawiacie się gdzie pojechać... zapraszamy do przeczytania relacji i objerzenia zdjęć z innych naszych wypraw:
Budapeszt •  Ronda •  Argentyna •  Zakynthos •  Chopok •  Edynburg •  Barcelona •  Dublin •  Saloniki •  Wyspy Kanaryjskie •  Brugia •  Fethiye i Oludeniz •  Costa de la Luz •  Malta •  Bretania •  Kijów •  Buenos Aires •  Segowia •  Gandawa •  Chorwacja •  Haarlem •  Madryt •  Liverpool •  Bruksela •  Palanga i Lipawa •  Korfu •  Praga •  Gibraltar •  Rodos •  Kordoba •  Gozo •  Kreta •  Włochy Północne •  Katalonia •  Santorini •  Czarnogóra •  Salzburg •  Paryż •  Wiedeń •  Toledo •  Jerez de la Frontera •  Sewilla •  Andaluzja •  Stambuł •  Londyn •  Cypr •  Kopenhaga •  Kusadasi •  Chalkidiki •  Wenecja •  Bergamo •  Bodrum •  Ateny •  Trondheim •  Peloponez •  Thassos •  Florencja •  Fatima •  Irlandia •  Kadyks •  Wilno i Troki •  Bratysława •  Brno •  Algarve •  Mediolan •  Rzym i Watykan •  Beauvais
  Piza - pogoda:
Prognoza pogody czasowo niedostępna.