FC Barcelona



odwróć kolory tekstu i tła

„Więcej niż klub” tak brzmi motto FC Barcelona. Klub znany na pod każdą szerokością geograficzną. Od 29 listopada 1899 roku tworzy swą historię, którą dokumentuje kolejnymi trofeami na krajowym podwórku oraz na arenie międzynarodowej. Od lat grają w niej najlepsi piłkarze na świecie. Lata 70. XX wieku to era śp. Johana Cruijffa. Dekadę później na Camp Nou trafił boski Diego Maradona. Wejście w lata 90. to już era Ronalda Koemana, Christo Stoiczkowa. Louis van Gaal odznaczył stempel na jakości „Barcy” mając do dyspozycji m.in. Rivaldo oraz Patricka Kluiverta. Obecne tysiąclecie to FCB pod znakiem takich graczy jak Ronaldinho, Carles Puyol, Xavi, Andres Iniesta, Thierry Henry. Jeśli jeszcze dodamy na ławkę trenerską Pepa Guardiolę oraz Leo Messiego, to mamy do czynienia z machiną sukcesu. Kolejne statuetki, nagrody, trofea lądują na półki klubowego muzeum.


Być w Barcelonie i nie zajrzeć na Camp Nou? Dla wielu osób jest to rzecz niewyobrażalna. I nawet jeśli ktoś nie interesuje się piłką nożną, to siłą rzeczy daje się wciągnąć w granatowo-bordowy świat Barcy. Na La Rambla, na lotnisku, na każdym stoisku czy w sklepie z pamiątkami znajdziemy akcenty słynnego klubu. To co, czas się wybrać na stadion?I teraz pytanie… Iść na mecz czy tylko na samo zwiedzanie Camp Nou? A może to i to? Trzeba pamiętać, iż bilety na spotkania Barcelony nie należą do najtańszych, a i spacer po zakątkach stadionu kosztuje ponad 20 euro. Pieniądze niemałe, gdy w grę wchodzi tak błahy aspekt życia jakim jest piłka nożna.

 

Idziemy na mecz!

Trochę na raty, w trzyletnim odstępie czasowym udało się zawitać na Camp Nou zarówno na mecz, jak i na zwiedzanie stadionu. Pierwsza wizyta na słynnym obiekcie przypadła na ligowe spotkanie FC Barcelona z RCD Mallorca. Bilety? Te kupiliśmy na godzinę przed rozpoczęciem zawodów. Cena? Najtańsze zaczynały się od 32 euro. Wybraliśmy miejsca na łuku górnej części niemal 100-tysięcznego kolosa. Widok świetny, a atmosfera? Iście teatralna. Odśpiewany klubowy hymn, pojedyncze skandowania, jęki zawodów i okrzyki radości. Kilkadziesiąt tysięcy osób obserwowało popis 22 aktorów z Leo Messim na czele. Mecz zakończył się remisem, a w głowie pozostały wspomnienia i nowe doświadczenia. Jeśli ktoś liczył na futbolowy kunszt, mógł się czuć usatysfakcjonowany. Natomiast obserwując otoczkę, atmosferę na trybunach, to tej było daleko od żywiołowej i fanatycznej. Na rodzinne wyjście w sam raz!

 

We wnętrzach Camp Nou!

Po trzech latach ponownie los rzucił w stronę Camp Nou. Tym razem przyszedł czas na zwiedzanie klubowego muzeum. Obecny obiekt oddano do użytku w 1957 roku, a na jego otwarcie zaproszono Legię, która występowała jako reprezentacja Warszawy. Dokładnie 24 września gospodarze wygrali 4-2. Jak prezentuje się stadion obecnie? Z zewnątrz widać, że czas zrobił swoje. Nie zmienia to faktu, że nie brakuje chętnych, którzy wydadzą 23 euro, aby zwiedzić jego wnętrza.
Przekraczamy bramy jednego z największych klubów na świecie... Mamy możliwość wejścia na poziom murawy, spojrzeć na Camp Nou z wysokości trybun, zajrzeć do stanowisk dziennikarskich, zwiedzić szatnię, przeżegnać się w stadionowej kapliczce. Wiele osób może być pod wrażeniem mnogości pucharów, które uginają tutejsze półki. Są klasyczne trofea za zwycięstwa w hiszpańskich rozgrywkach, za wygranie Ligi Mistrzów, a wprawne oko dostrzeże również statuetki od... "Przeglądu Sportowego". Sporym zainteresowaniem turystów cieszy się Złota Piłka, którą uhonorowano Leo Messiego. Nie zapomniano również o poszczególnych sekcjach sportowych, które przez lata tworzyły potęgę klubu, z koszykówką na czele. Jednak samo muzeum to nie tylko przeszklone gabloty. Tu nie pamięta się o filcowanych kapciach. Wręcz przeciwnie - jest multimedialnie. Już przy wejściu zwisające słuchawki zachęcają do odsłuchania hymnu FC Barcelony, a także do nucenia go pod nosem. To za sprawą wypisanych na ścianie słów w wielu językach, w tym również po polsku. Dalej czekają na nas dotykowe stoły, na których w formie zdjęć, opisów i filmów można zapoznać się z historią "Blaugrany", a także obejrzeć najpiękniejsze i najważniejsze akcje oraz bramki.
Kustosz muzeum zadbał również o klasyczne eksponaty. Stare obuwie, klasyczne koszulki, rękawice, dokumenty, artykuły - wszystko odpowiednio zaprezentowane. Są trykoty sprzed lat, w których występował m.in. Christo Stoiczkow. Jest również upominek z numerem "10" na koszulce i nazwiskiem Baracka Obamy.


A propos zawodników, to oczywiście spoglądają oni na nas z wielkiej reklamy na fasadzie stadionu, a także w klubowym sklepie. Marzący o spotkaniu Andresa Iniesty, Xaviego czy Leo Messiego mogą sobie z nimi... zrobić zdjęcie. Wiadomo, technika poszła na tyle na przód, że z pomocą programów graficznych można robić cuda. Niemniej jednak tego typu atrakcja, tak jak i zdjęcie z pucharem Ligi Mistrzów, jest już dodatkowo płatna.

 

Zwiedzanie tradycyjnie kończy się w sklepie z pamiątkami i trzeba uczciwie przyznać, że jak na dwupoziomowy "megastore" szału nie ma. Generalnie nic nadzwyczajnego, na co trafiliśmy wcześniej np. w Amsterdamie, Porto, Sztokholmie, Walencji czy Buenos Aires. Interes jednak się kręci, bo przecież nie brakuje kibiców, które zostawią tu niemałe pieniądze. Magia jedenastu liter „FC Barcelona” działa. Działa i nic nie wskazuje na to, żeby w przyszłości blask słynnego klubu miał zostać znacząco przyćmiony.

 

Zdjęcia z Camp Nou znajdziesz tutaj.

 

Bilety, bilety, bilety

Bilety na mecze FC Barcelona można kupić przez Internet, bezpośrednio w kasach stadionu, a także w agencjach turystycznych. Osoby ceniące święty spokój powinny wybrać pierwszą opcję. Spotkania niższej rangi cieszą się relatywnie mniejszym zainteresowaniem, więc można pokusić się o zakup wejściówek na godzinę przed pierwszym gwizdkiem. Oczywiście wybór będzie ograniczony. Ostatnie z rozwiązań, czyli skorzystanie z usług pośredników wiąże się z odpowiednio wyższą ceną - wiadomo, agencja też musi zarobić kilka euro.

Wejściówki na mecze FC Barcelona, nie tylko te piłkarskie, ale również innych sekcji dostępne są na oficjalnej stronie klubu - tutaj.

 

Jeśli mamy w planach zwiedzanie Camp Nou, to w tym przypadku również pomocny okazuje się Internet. Cennik, dokładne godziny otwarcia muzeum, zasady zwiedzania dla grup, a przede wszystkim możliwość zakupu wejściówek znajduje się na oficjalnej stronie klubu - tutaj.




  Barcelona - pogoda:
Dziś, 30 marca 2017
+18°  / +11°
Słonecznie

wiatr: WSW 10 km/h
ciśnienie: 1025 hPa
wilgotność: 76%
zachmurzenie: 0%
opady: 0.0 mm/h

Piątek, 31 marca 2017
+19° C    /  +11° C
Słonecznie
wiatr: WSW 8 km/h
opady: 3.2 mm/h

Sobota, 1 kwietnia 2017
+18° C    /  +10° C
Miejscami opady deszczu
wiatr: SW 8 km/h
opady: 3.9 mm/h

Niedziela, 2 kwietnia 2017
+17° C    /  +10° C
Miejscami opady deszczu
wiatr: SSW 8 km/h
opady: 2.0 mm/h

Poniedziałek, 3 kwietnia 2017
+15° C    /  +11° C
Słonecznie
wiatr: SW 8 km/h
opady: 0.1 mm/h