Porady i wskazówki



odwróć kolory tekstu i tła

Kilka porad, które pozwolą uniknąć nieporozumień, ułatwią oraz umilą pobyt w Stambule.

 

Komunikacja

Z lotniska Ataturka można dostać się do ścisłego centrum m.in. komunikacją miejską (metro + tramwaj). W tym celu należy kupić żetony (3 LT). W przypadku braku drobnych pieniędzy (automat przyjmuje maksymalnie banknot 20 LT), w strefie między lotniskiem a metrem znajduje się sklep, gdzie bez trudu kupując butelkę wody rozmienimy pieniądze.

Aby wejść na przystanek tramwajowy należy przejść przez kołowrotki, jak np. w warszawskim metrze, po uprzednim odblokowaniu bramek kartą lub żetonem. Te z kolei bez trudu można kupić przy większości przystanków. W metrze i tramwajach warto uważać na plecaki, kieszenie w spodniach, bo komunikacja miejska w Stambule nie jest miejscem wolnym od kieszonkowców.

 

Ceny

Alkohol w Stambule jest dość drogi. Dość powiedzieć, że przypadkowo znaleziona "połówka" Luksusowej kosztowała w sklepie nieco ponad... 100 złotych! Z kolei za 0,5-litrową butelkę piwa Efes zapłacimy w sklepie ok. 5 LT, czyli 10 złotych. Równie drogie są inne alkohole, w tym popularna yeni raki. Jeśli chcesz przywieźć sobie butelkę wódki anyżkowej, to lepszym rozwiązaniem będzie jej zakup na lotnisku. Wyjdzie zdecydowanie taniej. Bywa, że w lokalu z jedzeniem w ogóle nie uświadczysz alkoholu.

 

Targuj się! Szczególnie na bazarach, gdzie zdecydowana większość towarów nie ma podanej ceny. To ile zapłacisz w ostatecznym rozrachunku zależy od liczby kupowanych przedmiotów, a także Twoich umiejętności negocjacyjnych. Odpowiednie gesty, ton głosu, mowa ciała, która wysyła komunikat do sprzedawcy "to jest za drogie" może popłacać. Tylko czasami potrzeba anielskiej cierpliwości.

 

W poszukiwaniu jedzenia warto zejść z turystycznego szlaku. W dzielnicy Sultanahmed pełno jest knajpek, do których jesteśmy zapraszani, a dodatkowym atutem ma być miejsce na tarasie, z którego rozciąga się widok na morze Marmara. Sęk w tym, że wszystko ma swoją cenę, a nie zawsze idzie w parze z jakością i ilością jedzenia. Aha, i warto sprawdzać rachunek. Podczas sześciu dni dwukrotnie okazało się, że cena różniła się od właściwej. Raz obsługa pomyliła się o 10 LT przy zliczaniu kwot za poszczególne dania, a drugi raz... otrzymaliśmy kompletnie inny rachunek. W obu przypadkach pomyłka była na naszą korzyść.
 

Noclegi

Jeśli chcesz się wyspać, to poszukaj noclegu, w pobliżu którego nie ma meczetu (co może być nieco trudne). Od bladego świtu trwają nawoływania do modlitwy, co potrafi skutecznie wybudzić nad ranem. Chyba, że zamknie się okno. Dość spore zagęszczenie wszelkiego rodzaju noclegowni o zróżnicowanym standardzie znajduje się w dzielnicy Sultanahmed. Jednak z racji, iż stamtąd jest bardzo blisko do głównych atrakcji turystycznych Stambułu, ceny należą do dość wysokich jak na Stambuł. Tutaj znajdziesz i zarezerwujesz idealny dla ciebie nocleg.

 

Hammam

Niewątpliwie łaźnie tureckie intrygują swoją wielowiekową tradycją, a także słynnymi masażami, których możemy doświadczyć na miejscu. Czy warto? Spróbować można, ale o rozczarowanie nie będzie trudno. Tym bardziej, że dodatkowe usługi powodują zdecydowany wzrost ceny w porównaniu do standardowego skorzystania z łaźni (podgrzewany kamienny stół, sauna, baseny), a jakością nie powalają na kolana. Owszem, opiekun pobudza ciało specjalną rękawicą, a także dość siłowo przypomina o mięśniach, które posiadamy, sprawdzając naszą elastyczność. Jednak cały proces trwa relatywnie krótko, choć potrafi przynieść ulgę.
Przy okazji należy pamiętać, iż najczęściej w hammamach mężczyźni i kobiety spędzają czas w osobnych pomieszczeniach.

 

Uważaj na...

Należy uważać na naciągaczy, np. na pucybutów, którzy mijając ludzi wraz ze całym swym osprzętem "gubią" szczotkę do czyszczenia butów. Naturalny odruch ludzki - schylamy się po szczotkę i wołając pucybuta oddajemy zgubę. Ten 50-100 metrów dalej niepostrzeżenie siada i z uśmiechem woła szczęśliwego znalazcę, aby przeczyścić obuwie. Gest dobrego człowieka za odnalezienie szczotki? Nic bardziej mylnego. Po 5 minutach czyszczenia butów następuje prośba o pieniądze, która przeistacza się w domaganie się absurdalnych kwot za usługę.

 

Równie popularnym patentem na wyciągnięcie pieniędzy od ludzi jest... dokarmianie ptaków na Hipodromie (w pobliżu Błękitnego meczetu i Hagia Sophia). Starsze panie przechadzają się po placu wręczając mniej lub bardziej nachalnie kubeczki z ziarnami, aby dokarmiać gołębie, które gromadzą się niczym na krakowskim rynku. Radość z sypania jedzenia ptakom u wielu osób mijała wraz żądaniem pań o zapłatę 1 lira za kubeczek. Niby pieniądze drobne, ale podczas dosłwnie kilku minut obserwacji można było naliczyć kilkanaście skuszonych osób. Jak się przemnoży, to wychodzi niezła stawka za godzinę "pracy". 

 

Na İstiklâl Caddesi, czyli alei Niepodległości, nie brakuje naciągaczy, którzy w geście okazania gościnności zapraszają na piwo. Tego typu wypad do pubu czy klubu może skończyć się boleśnie, i to dosłownie. Rachunek za kilka browarów może okazać się niewyobrażalnie wysoki, a w przypadku braku odpowiedniej ilości gotówki możemy zostać potraktowani niezbyt miło.




  Stambuł - pogoda:
Prognoza pogody czasowo niedostępna.