wNieznane.pl

Kijów

Miasto kontrastów



Wyobraźcie sobie jedno z największych polskich miast 15-20 lat temu, ale dołóżcie do tego eleganckie samochody z wyższej półki. Tak właśnie wygląda obecnie Kijów, licząca ok. 3 miliony mieszkańców stolica Ukrainy. Nie bez powodu każdy, kto przyjeżdża na Ukrainę mówi, że to miasto kontrastów. Na pierwszy rzut oka da się zauważyć silne rozwastwienie społeczeństwa pod kątem zamożności. Na ulicach babcie handlują papierosami na sztuki albo wyprzedają swój dobytek, podczas gdy kilka metrów dalej eleganckie i modnie ubrane kobiety wsiadają do swoich limuzyn. Bloki i kamienice w mieście nierzadko są w opłakanym stanie, a warunki mieszkaniowe uwłaczające godności człowieka, ale na wysepkach dnieprzańskich zobaczyć można ogromne posiadłości z willami czy nawet basenami. 

Kiedy pojechaliśmy?

Do Kijowa pojechaliśmy pod koniec października. Jak łatwo się domyślić, pogoda nie dopisała. Niebo pokrywała szczelna warstwa chmur, bez opcji na choćby chwilowe przejaśnienie, a temperatura nawet w dzień spadła poniżej zera.

Gdzie się zatrzymaliśmy?

Jako że ceny na Ukrainie pozwalają na większą swobodę w poszukiwaniu noclegu, zdecydowaliśmy się na Salute Hotel. Szybko okazało się, że wybór był trafiony - dobra lokalizacja, czysto, przyzwoite wyposażenie, wybór jedzenia.

Satute Hotel z lewej (foto: wnieznane.pl)

Chociaż niektórym może się to wydawać dziwne, ale jadąc na Ukrainę w zimniejszych miesiącach, należy sprawdzić, czy dany hotel ma własne ogrzewanie. W nasztm na szczęście można było dogrzać pokój klimatyzatorem, bo temperatura w pokoju niemal natychmiast spadała do 16 stopni. Zresztą recepcjonistki przez cały czas siedziały przy włączonych przenośnych grzejnikach. Kaloryfery były zimne, bo ogrzewanie miejskie włączane jest dopiero w listopadzie. Może też zdarzyć się tak, że ciepła woda dostępna będzie wyłącznie rano i wieczorem, w określonych godzinach. W skrajnych przypadkach bywa również, że w środku dnia wyłączany jest prąd.

Co zwiedziliśmy?

Mając do swojej dyspozycji niewiele ponad dobę, trudno mówić o dokładnym poznaniu miasta, ale z czystym sumieniem możemy stwierdzić, że zwiedziliśmy niezbędne minimum i wszystkie miejsca określane jako must see.

Plac Niepodległości (Majdan Nezałeżnosti)

Centralnym i bez watpienia najważniejszym miejscem w Kijowie jest Plac Niepodległości (Majdan Nezałeżnosti). Tę nazwę znają chyba wszyscy. Abstrahując od polityki i przyczyn, w wydarzeniach, jakie miały tu miejsce na przełomie 2013 i 2014 r. zginęło kilkaset osób. Najbardziej krwawe walki miały miejsce w dniach 18-20 lutego. Chociaż plac i jego okolice już uprzątnięto, wciąż widać ślady wydarzeń sprzed kilku miesięcy. W centralnym punkcie znajdują się zdjęcia dokumentujące tamten okres. Obok nich widać duży napis ze zniczy. W wielu miejscach nadal leżą betonowe kostki, opony, kaski, a do tego mnóstwo zdjęć poległych, krzyże, kwiaty i wieńce czy nawet bardziej osobiste przedmioty, jak maskotki, liściki czy różańce.

Plac Niepodległości (Majdan Nezałeżnosti) (foto: wnieznane.pl)

Największe wrażenie zrobiły na mnie zminiaturyzowane, ale bardzo sugestywne obrysy ciał poległych. Dokładnie takie, jakie można zobaczyć w filmach kryminalnych. Spotkać je można kawałek dalej, przy stadionie Dinama Kijów. Poza tym gdzieniegdzie brakuje kostek chodnikowych, schody i fragmenty pomników są pokruszone i wszędzie widać czarne ślady po pożarach. Najbardziej zniszczony budynek został zasłonięty ogromną płachtą i ma zostać odnowiony, chociaż nie zauważyliśmy żadnych robotników.

 

Jeżeli chodzi o plac, to został przebudowany w 2002 r. Stoi przy nim kilka zabytków - Lacka Brama, pomnik Kozaka Mamaja, pomnik legendarnych założycieli Kijowa - Kija, Szczeka, Chorywa, pomnik patrona miasta Archanioła Michała oraz kolumna z Berehynią, bóstwem upamiętniającym uzyskanie niepodległości.

Jakże wymowny rysunek... (foto: wnieznane.pl)

Kijów odwiedziliśmy 2 dni przed wyborami parlamentarnymi. Życie w mieście toczyło się normalnie. Oczywiście każda wolna przestrzeń (a tych zostało już niewiele) oblepiona była plakatami wyborczymi. W centrum na stałe stoją samochody pułku AZOW. Jego przedstawiciele zbierają pieniądze na prowadzenie wojny, która cały czas toczy się na wschodzie Ukrainy. Jak grzyby po deszczu pojawiły się stragany, gdzie można kupić różne przedmioty patriotyczne czy nawet kojarzące się ze skrajnym nacjonalizmem, jak np. flagi banderowców. Jeśli interesują Was te zagadnienia, więcej informacji znajdziecie w Internecie.

Wracając do straganów... dużym wzięciem cieszy się papier toaletowy z wizerunkiem Władimira Putina, dostępny w dwóch wersjach. Poza tym w wielu oknach czy w samochodach zobaczyć można ukraińskie flagi czy wstążki. W podziemnych przejściach w okolicy placu handel kwitnie w najlepsze. Oprócz sklepików, dookoła jest mnóstwo straganów ze wszystkim. Popularne są np. stoiska, gdzie naprawdę starsze panie sprzedają papierosy na sztuki. Klientów nie brakuje. Przy każdej ulicy znaleźć można kioski z piwem, gdzie wybór trunku za 2-3 zł przyprawia o zawrót głowy.

Takie wycieraczki można kupić na straganach w przejściach podziemnych. (foto: wnieznane.pl)

Park Maryjski, Pomnik Przyjaźni Narodów

Spacerem ruszamy z hotelu w stronę Placu Niepodległości. Można iść przy drodze i zobaczyć m.in. gmach, w którym mieści się Ministerstwo Finansów, albo przejść pełnym żółtych i brązowych liści Parkiem Maryjskim. Po pewnym czasie mijamy położony w niecce dawny stadion Dinama Kijów. Kawałek dalej znajduje się wysoko zawieszony mostek, zbudowany z kolorowych desek, pomiędzy którymi nie widać podpór :). Deski delikatnie się uginają przy każdym kroku, ale zaciskamy zęby i przechodzimy... Udało się!

 

Jeszcze chwila i wyłania się fragment Pomnika Przyjaźni Narodów, teraz malowniczo ozdobionego wulgaryzmami pod adresem Putina. Oczywiście to pomnik przyjaźni ukraińsko-rosyjskiej... Obok rozciąga się ładny widok na miasto i brzeg Dniepru. Jest też niewielkie wesołe miasteczko, kilka straganów, czynnych mimo bardzo niskiej temperatury. To zresztą w Kijowie standard. Wszystkie stragany ulokowane w pobliżu ciekawszych miejsc są otwarte nawet podczas mrozu. Od wczesnych godzin porannych można tam kupić przekąski, zimne i ciepłe napoje, a także piwo :) Chętnych nie zauważyliśmy.

Pomnik Przyjaźni Narodów. (foto: wnieznane.pl)

Warto wspomnieć, że park jest ogromny - ciągnie się wzdłuż Dniepru, od wspomnianego pomnika aż do Ławry Peczerskiej.

Monaster św. Michała Archanioła o Złotych Kopułach

W kilka minut szybkim marszem pod górę docieramy do jednego z ładniejszych i najbardziej znanych klasztorów w mieście. Monaster św. Michała Archanioła o Złotych Kopułach powstał w XII w., ale obecne budynki pochodzą z XVIII w. Jest tu monaster, dzwonnica, refektarz i brama, a wszystko utrzymane w kolorach błękitnym i białym. Jak sama nazwa wskazuje, liczne kopuły pokryte są złotym kolorem.

 

Ciężko nam się opędzić od nagabywaczy. Tym razem kobieta próbuje na siłę wepchnąć nam w ręce gołębie. Oczywiście za pieniądze, a kiedy odmawiamy, sadza gołębia na siłę, domagając się zapłaty za rzekomo zrobione przez nas zdjęcia. Kwota nie jest duża, ale nie dajemy się naciągnąć i podążamy w kierunku widocznej nieopodal kolejnej zabytkowej cerkwi.

Monaster św. Michała Archanioła o Złotych Kopułach. (foto: wnieznane.pl)

Sobór Mądrości Bożej

Sobór Madrości Bożej (Sobór Sofijski) został wpisany na listę światowego dziedzictwa UNESCO i obecnie mieści muzeum. Na miejscu okazuje się, że trzeba zapłacić za wstęp, a w samej świątyni zdjęć nie można robić. Szybka kalkulacja i... idziemy dalej.

Złota Brama, Brama Lacka, Chreszczatyk

Od Soboru Mądrości Bożej zmierzamy w stronę Placu Niepodległości, przy okazji oglądając kolejną zabytkową budowlę. To Złota Brama z XI w. Jest to jednak rekonstrukcja dawnej bramy i nawet nie wiadomo, czy odwzorowano oryginał.

Złota Brama (foto: wnieznane.pl)

Z kolei na Placu Niepodległości stoi Lacka Brama, określana czasami jako Polska Brama, Lackie Wrota, Peczerskie Wrota. Stanowiła element obwarowań miejskich. Podobnie jak Złota Brama, została całkowicie zniszczona i później odbudowana.

 

W wielu miejscach miasta stoją charakterystyczne samochody-kawiarki, gdzie można zakupić różne rodzaje kawy i wziąć ze sobą. Co prawda kawa na Ukrainie póki co cieszy się mniejszą popularnością niż u nas, a króluje czarna herbata, ale i tak nie brakuje fanów ulicznych kawiarek.

 

Będąc przy jednej z wymienionych bram, nie sposób ominąć Chreszczatyk. To główna aleja miasta, z charakterystyczną zabudową. Uległa zniszczeniu podczas II wojny światowej, ale została odbudowana kilka lat po jej zakończeniu. Warto się tędy przejść i zobaczyć typowe dla centrum Kijowa kioski ze słodyczami, prasą i różnymi drobiazgami. Zimą wiszą tu ozdoby świąteczne. Tutaj też mieszczą się kawiarnie, restauracje, kluby nocne czy eleganckie butiki.

Kościół św. Aleksandra

Spacerując po centrum Kijowa natrafiliśmy na polski akcent. To Kościół Konkatedralny św. Aleksandra - żółta budowla na planie krzyża. Powstał w XIX w.

Grób Nieznanego Żołnierza, Pomnik ofiar Wielkiego Głodu

Z drugiej strony Parku Maryjskiego stoi niepozorny obelisk. To pomnik wiecznej chwały na Grobie Nieznanego Żołnierza. Tuż obok widać inny monument - wielki znicz czy świeczka, a przy nim mała wychudzona dziewczynka. Upamiętniają ofiary Wielkiego Głodu na Ukrainie, a raczej dawnym ZSRR w latach 1932-33, 1921-23 oraz 1946-47. Szacuje się, że łącznie życie straciło wówczas ok. 10 milionów osób.

Pomnik ofiar Wielkiego Głodu (foto: wnieznane.pl)

Ławra Peczerska

Po chwili dochodzimy do innego ważnego miejsca, które nosi nazwę Ławra Peczerska. To kompleks budynków klasztornych, z których część znajduje się pod ziemią. Mieści się tu siedziba zwierzchnika Ukraińskiego Prawosławnego Patriarchatu Moskiewskiego. Świątynia powstała w XI w. Jako pierwszy klasztor zbudowano w naddnieprzańskich pieczarach.

Teren jest ogromny. Znajduje się tu kilkanaście cerkwi, dzwonnice, budynki klasztorne oraz grobowce w podziemiach. Wstęp jest płatny, a na zwiedzanie warto poświęcić więcej czasu. Nam go niestety brakowało.

Muzeum Wielkiej Wojny Ojczyźnianej, Pomnik Matki Ojczyzny

W niewielkiej odległości od Ławry Peczerskiej znajduje sie Muzeum Wielkiej Wojny Ojczyźnianej wraz z Pomnikiem Matki Ojczyzny. Zobaczyć tu można setki tysięcy eksponatów. Jeśli nie macie ochoty na chodzenie po muzeum, warto przynajmniej obejrzeć Park Zwycięstwa. Są tutaj pojazdy wojskowe, armaty, haubice, czołgi, schrony, pomnik ofiar holokaustu czy pomnik ukazujący żołnierzy w trakcie Bitwy o Dniepr.

Pomnik Matki Ojczyzny. (foto: wnieznane.pl)

Największe wrażenie robi jednak Pomnik Matki Ojczyzny z 1981 r. Jest to 62-metrowa rzeźba ustawiona na 40-metrowym cokole. Całość jest doskonale widoczna z mostów i wysp na Dnieprze.

Stacje metra

Podczas zwiedzania Kijowa nie można pominąć metra. Pierwsza linia została otwarta już w 1960 r., a trzecia i ostatnia - w 1989 r. Ciekawym przeżyciem jest przyjazd na stację Arsenalna, niedaleko której mieścił się nasz hotel. To najgłębiej położona stacja metra na świecie - aż na 105 m! Wjazd na górę trwa ponad 3 minuty... Spowodowane jest to dużymi różnicami wysokości wzdłuż Dniepru. Warto zerknąć również na inne stacje, bo niektóre są bogato zdobione mozaikami, żyrandolami itp. Przykładem może być stacja Teatralna.

Stacja metra w Kijowie (foto: wnieznane.pl)

Dniepr

Na osobny akapit zasługuje Dniepr. Rzeka płynie w dużym obniżeniu, dlatego z wielu punktów miasta jest doskonale widoczna. Jeśli nigdy nie widzieliście, jak Dniepr wygląda na mapie, zobaczcie koniecznie. Ma kilka sztucznych zbiorników z zaporami i elektrowniami, przy czym w okolicach Kijowa jest jedno z najwęższych miejsc, a i tak tutaj szerokość rzeki sięga 2 km! Miejscami Dniepr rozlewa się nawet do 30 km szerokości...

 

Pośrodku jest sporo wysp z piaszczystymi plażami, na których stoją eleganckie hotele czy wille. Latem można skorzystać z rejsu statkiem po rzece, by obejrzeć usytuowane wzdłuż brzegów zabytki i ciekawe budowle. Niesamowite wrażenie robi Dniepr widziany z samolotu.

 

 

Nasza przygoda z Kijowem była krótka, ale bardzo treściwa. Miasto jest całkiem ładne. choć niemal na każdym kroku widać biedę i prowizorkę. Gdybyśmy mieli wybierać, dokąd chcemy pojechać, Kijów znalazł by się na naszej liście bardzo daleko, ale jeśli chcecie wybrać się gdzieś za granicę za niewielkie pieniądze, warto rozważyć tę opcję.


październik 2014




Jeśli dotarłeś aż do tego miejsca - dziękujemy za poświęcony czas! :-) Jeżeli masz go trochę więcej i zastanawiasz się gdzie pojechać... zapraszamy do przeczytania relacji i objerzenia zdjęć z innych naszych wypraw:
Mediolan •  Argentyna •  Lizbona •  Palanga i Lipawa •  Trondheim •  Kreta •  Wenecja •  Bruksela •  Costa de la Luz •  Kalabria •  Gibraltar •  Fethiye i Oludeniz •  Saloniki •  Paryż •  Bratysława •  Ronda •  Czarnogóra •  Londyn •  Segowia •  Włochy Północne •  Kadyks •  Sewilla •  Toledo •  Malta •  Katalonia •  Cypr •  Kordoba •  Praga •  Andaluzja •  Florencja •  Alicante •  Alpy Austriackie •  Stambuł •  Gozo •  Jerez de la Frontera •  Wyspy Kanaryjskie •  Bodrum •  Gandawa •  Thassos •  Liverpool •  Brno •  Chopok •  Dublin •  Kusadasi •  Fatima •  Salzburg •  Korfu •  Brugia •  Wilno i Troki •  Kopenhaga •  Piza •  Beauvais •  Madryt •  Rodos •  Santorini •  Haarlem •  Chorwacja •  Wiedeń •  Bretania •  Rzym i Watykan •  Budapeszt •  Zakynthos •  Chalkidiki •  Irlandia •  Mykonos •  Buenos Aires •  Ateny •  Edynburg •  Bergamo •  Barcelona •  Algarve •  Peloponez •  Riwiera Turecka • 

Waluta

Aktualny średni kurs:1 UAH = 0,16 PLNnazwa waluty: hrywna (Ukraina)
stan na: 2019-09-13

Pogoda

Kijów
Dziś, 15 września 2019
ikona pogody+19°  / +11°
Częściowe zachmurzenie
wiatr: WNW 13 km/h
ciśnienie: 1025 hPa
wilgotność: 58%
zachmurzenie: 22%
opady: 0.0 mm/h

Poniedziałek, 16 września 2019
ikona pogody+21° C    /  +13° C
Częściowe zachmurzenie
wiatr: W 21 km/h
opady: 0.0 mm/h

Wtorek, 17 września 2019
ikona pogody+16° C    /  +11° C
Miejscami opady deszczu
wiatr: W 13 km/h
opady: 0.3 mm/h